Makijaż w podróży - jak się spakować

By velvetypony - 13:36



Kosmetyczka na wyjazd 


Zawsze przed wyjazdem na wakacje stałam przed dylematem - jakie kosmetyki zabrać ze sobą i czy brać jak najmniej, żeby oszczędzać miejsce w walizce, czy jak najwięcej, bo może zdarzyć się parę okazji, żeby bardziej zaszaleć z makijażem? Tej zimy miałam sporo okazji do podróży i ucieczki przed naszym klimatem, a w tym miesięczny wyjazd po Azji południowo-wschodniej i tydzień na południu Hiszpanii. Te dwa wyjazdy z bagażem podręcznym nauczyły mnie trochę sztuki mądrego pakowania i zainspirowały do napisania posta ze wskazówkami.

Generalne wskazówki:
- Zazwyczaj wolę zabrać dwie mniejsze kosmetyczki - jedną na kosmetyki, a drugą na pędzle, żeby jedne od drugich się nie ubrudziły
- Przed wyjazdem planuję, czego będę potrzebować, w zależności od tego, co będę robić.  Niby brzmi logicznie, ale często o tym zapominamy. Jeśli nie mam w planach większych wyjść, ograniczam ilość kosmetyków do minimum
- Przesypuję/przelewam wszystko, co się da do mniejszych pojemników - ta metoda sprawdzi się przy sypkim pudrze i podkładzie
- Szukam w mojej kolekcji produktów wielofunkcyjnych - bronzer może nam posłużyć jako cień do powiek, a jasny błyszczący cień w palecie sprawdzi się też jako rozświetlacz, itd. 


Lista rzeczy do spakowania:


1. baza i fixer/setting spray
Ja zwykle nie zabieram ze sobą bazy, ale jeśli jej potrzebujesz, polecam miniaturki baz ze Smashbox. Fixer zabrałabym tylko, gdybym szła na wielkie wyjście - inaczej branie go jest bez sensu, bo z reguły mają duże i ciężkie opakowania. Jako setting spray na co dzień zabieram ze sobą tonik różany z Evree, który jest również kosmetykiem do pielęgnacji i moim must havem na długie loty samolotem.


2. podkład 
Dla mnie to najmniej potrzebny element w wakacyjnej kosmetyczce, ale o tym napiszę  kiedy indziej. Jeśli używacie, polecam zabrać jeden, który sprawdzi się zarówno na co dzień jak i na wieczór, bo to chyba najcięższy kosmetyk. Ja na wyjazdy zabieram podkład Revlon Colorstay, ale używam go tylko na wieczorne wyjścia. Gdybym używała podkładu na co dzień, zabrałabym Bourjois Healthy Mix.

3. korektor

Korektor to mój must have i z powodzeniem może zastąpić podkład, jeśli nałożymy go pod oczy i punktowo na niedoskonałości. Ja używam go też jako bazy pod cienie do powiek. Mój numer jeden to Catrice Liquid Camouflage.




4. puder

Jeśli używacie pudru w kompakcie, to nie ma problemu, ale myślę, że coraz więcej osób woli pudry sypkie. Ja mój ulubiony puder z Laury Mercier przesypuję do mniejszego pojemniczka i zabieram tylko tyle, ile potrzebuję, bo opakowanie jest spore.

5. brwi
Brwi to podstawa, ale na wakacjach nie zawsze mamy czas na ich staranne wyrysowanie. Tutaj najlepiej sprawdzi się automatyczą kredkę, która jest lekka, nie trzeba jej temperować i można nim stopniować intensywność makijażu brwi. Ja używam teraz ołówka Micro Brow z Nyx Cosmetics. Do tego przyda się żel do brwi, którym ułożymy i utrwalimy włoski - ja ostatnio przekonałam się do żelu z Golden Rose.


5. bronzer, róż, rozświetlacz
W podróży idealnie sprawdzą się produkty wielofunkcyjne i mini palety do konturowania. Jeśli nie potrzebujecie różnorodności, paletka trzech pudrów (bronzer, róż i rozświetlacz) wystarczy wam zupełnie. Kiedyś używałam paletki Face Form Sleek i byłam bardzo zadowolona, a obecnie na wyjazdy zabieram zestaw Girls Getaway z The Balm (niestety bez rozświetlacza). Jeśli zestawy nigdy nie odpowiadają wam kolorystycznie, na pomoc przychodzą miniaturki produktów - ja zawsze mam przy sobie mini bronzer z Too Faced i mini rozświetlacz z Tarte, które kupiłam w zestawach miniaturek. Pamiętajcie też, że w wielu paletach znajdziecie cień, który sprawdzi się jako rozświetlacz.



7. cienie do powiek
To chyba najtrudniejsza do opisania kategoria, bo każdy ma swoje preferencje. Opcja dla minimalistek to... nie zabieraj ich wcale. Do prostego makijażu oka idealnie sprawdzi się róż, bronzer i rozświetlacz, które już masz ze sobą. Ja używam tego sposobu bardzo często, nawet kiedy jestem w domu. Jeśli jesteś bardziej wymagająca i potrzebujesz kilku kolorów i opcji na dzień i na wieczór, zabierz ze sobą jedną (!) paletę, która jest wystarczająco kompletna, czyli umożliwia stworzenie kilku makijaży bez potrzeby sięgania po inne cienie. Nie sprawdzi się tu więc paleta samych metalicznych cieni ani paleta neonowych kolorów (nawet jeśli bardzo chcesz użyć jednego z nich!), ale taka, która z którą zrobisz kilka makijaży od A do Z. Dla mnie takimi paletami są Nude Beach od The Balm i Dream St. z Colourpop.



7. szminki
W tej kategorii zawsze zabieram za dużo kosmetyków, bo nigdy nie wiem, co mi się przyda i nie umiem wybrać odpowiedniego koloru i wykończenia. Kolory to też kwestia osobistych preferencji, ale ja na wyjazd staram się zawsze zabrać:
- ukochane, bezpieczne kolory nude, czyli matowa szminka w sztyfcie Mac Velvet Teddy, oraz satynowa pomadka w płynie Colourpop Magic Wand
- kolorowe szminki na co dzień, kiedy nie maluję oczu, lub noszę okulary przeciwsłoneczne. Moje ulubione to koralowa czerwień Maybelline Craving Coral i koralowy róż Nyx Soft Matte Lip Cream Ibiza
- matowa pomadka w płynie, która przetrwa wszystko - na wyjścia zabieram pomadki Meet Matt(e) Hughes z The Balm, np w kolorze Passionate

8. eyeliner
Jeśli używasz, weź jeden eyeliner w płynie lub w pisaku - zajmą najmniej miejsca i nie potrzeba do nich dodatkowego pędzla. Ja niestety nie mam jeszcze w tej kategorii ulubieńca, ale post o eyelinerach mam już w planach.

9. tusz do rzęs 
Pełna dowolność, weź swój ulubiony. Jeśli nosisz sztuczne rzęsy, zabierz jedna parę, która pasuje do każdego makijażu, miniaturkę kleju i nie zapomnij o pęsecie :) 

10. pędzle i inne akcesoria
Nie bierz gąbki do makijażu, jeśli codziennie zmieniasz lokalizację - gąbka nigdy nie zdąży wyschnąć i będziesz pakować wilgotną. Jeśli jednak wakacje spędzasz w jednym miejscu, koniecznie zabierz gąbkę, bo jest malutka, a zastąpi kilka pędzli do makijażu. Ja w warunkach "wyjazdowych" używam gąbki do nakładania podkładu, korektora, pudru i rozświetlacza. Obecnie używam Beauty Blendera, ale bardzo lubię też Real Techniques
Zastanów się dobrze nad pędzlami, których będziesz używać. Ja zawsze biorę pędzle, które od razu "przypisuję" do każdego produktu, którego będę używać i na większy luz pozwalam sobie tylko z pędzlami do cieni do powiek. Nie bierz swoich najlepszych i najpiękniejszych pędzli od Maxineczki, lub z Zoevy - nawet dobrej jakości trzonki i skuwki w końcu się przetrą, jeśli będziemy ciągle z nimi jeździć. Moje pędzle z Zoevy są już bardzo odrapane, bo kiedyś były moimi jedynymi i zabierałam je wszędzie ze sobą. Teraz wszystkie podróże zabieram pędzle Jessup, o których post znajdziecie tu już niedługo. Na wyjazdy świetnie sprawdzi się tuba na pędzle, w której możemy je trzymać i wygodnie używać, bez szukania szklanki, czy kubka, do którego możemy je przełożyć :)




***

Moje makijaże znajdziecie na moim instagramie
Recenzja palet cieni Colourpop
Recenzja palety i szminek z The Balm

Dajcie znać, jak wy pakujecie się na wyjazdy :)



  • Share:

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Ja w podróż zwykle bardziej zabieram ze sobą kosmetyki pielęgnacyjne niż kolorówki. Zwykle krem do twarzy i rąk, żel oraz odżywka i szampon. Nie zapominam też o olejkach. Tusz do rzęs też mam pod ręką😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zawsze ważniejsza jest kolorówka, bo nie mam skomplikowanej pielęgnacji i szampon i krem zawsze mogę sobie dokupić na miejscu :D

      Usuń
  2. Oj tak to wszystko to dla mnie obowiązek na jakąś podróż i też zawsze najwięcej biorę szminek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawsze i tak użyję maksymalnie dwóch... :D

      Usuń
  3. Bardzo podręczna lista! Fajny post! Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna ta kosmetyczka z Zoevy. A co do korektora, jakiego koloru używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam zwykle koloru 020, jak chcę mocnego rozświetlenia, to mieszam z odrbinką 005

      Usuń
  5. Bardzo fajny i oczywiście przydatny wpis!😃 cieszę się, że tu trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przez lata pakowania się na wyjazdy opracowałam plan "miniaturyzacji" - chodzi o to, by wszystkie ważne kosmetyki zmieściły się w małej kosmetyczce, jaką można wziąć do torebki w pociągu / autobusie i do bagażu podręcznego w samolocie - gdzie mam także sprzęt foto ważący tyle, że dobija do granicy... ;-) Więc kosmetyczka musi być malutka i lekka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham miniaturki, sekcja travel size w sephorze to moja ulubiona :D

      Usuń
  7. Zawsze zabieram duzo za duzo, bo a noz sie przyda:D. We wrzesniu planuje wakacje, wiec musze wszystko upchac do malej walizki.
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze zabierałam za dużo niepotrzebnych rzeczy, ostatnio nauczyłam się trochę rozsądniej pakować :)

      Usuń